Przejdź do głównej zawartości

Posty

Podsumowań czas

  3 styczeń 2024  Podsumowań czas        Podsumowując: tamten rok 2023, był całkiem dobrym rokiem. Rokiem odpoczynku! Odpoczywałam po przejściach ostatnich kilku lat. Regenerowałam siły i ciało i odważałam się stawiać nowe kroki. Słabe i maleńkie jeszcze. Ale nowe i naprzód. Posprzątałam prawie całe moje życie do końca! Z gratów! Uporządkowałam je wreszcie! Choć ktoś patrzący na moje życie z zewnątrz, mógłby powiedzieć, że dziś jest w nim i tak ogromny jeszcze bajzel! Ale ja wiem swoje. Jestem z siebie dumna! Oczyściłam nagromadzone rzeczy i splątania energetyczne i teraz, w 2024 roku jestem gotowa wejść odważnie w nowe.     Są jeszcze wewnątrz mnie przestrzenie, w których nadal wszystko jest wciąż trochę zagmatwane. Ale powoli i z nimi zaczynam sobie radzić, uwalniając je całkowicie i stopniowo coraz bardziej przekształcając siebie do bezwarunkowej miłości. Ta bezwarunkowa miłość, do której idę nieustannie i niezmiennie od kilku już lat, sta...

Jakie masz plany zawodowe na kolejny rok?

2 styczeń 2024   Jakie masz plany zawodowe na kolejny rok?       Zrobiliśmy dzisiaj mini wagarki od szkoły. Jeny! Jak ja chciałabym zostać tu, tak blisko natury i mieszkać w normalnym domu. Wczoraj przesiedzieliśmy calutki dzień wewnątrz. Ale przynajmniej mogłam patrzeć na czystą, niczym niezmąconą przyrodę, otworzyć szeroko drzwi do ogrodu i wdychać nasiąknięte zapachem mokrej trawy powietrze i nasycać się delikatną mgiełką energii powiewającej z głębi daleko za polami rosnących drzew. Ah! Kocham to od zawsze. Widziałam sarny biegające w polu, słyszałam deszcz spadający kroplami z nieba. Było szaro, ponuro i bez słońca. Kłębiaste szare chmury przetaczały się po niebie przez calutki czas. To był fajny, spokojny i dobry dzień.      Tęsknię za mieszkaniem w domu, wśród pól i drzew, w większym miejscu niż przedział kolejowy w centrum miasta.      Tak sobie siedzę, piję kawę i patrzę w błękitne niebo. Dzisiaj znowu świeci słońce....

Szczęśliwego Nowego Roku czy Rachunek Sumienia?

 1 styczeń 2024   Szczęśliwego Nowego Roku     Co czuję? Pytam siebie. Jak się czuję?  Czy inaczej niż w roku 2023? czyli zaledwie wczoraj?  Czy transformowało się coś? We mnie?      Dziś niebo jest szare i pada deszcz. Czy jechać dzisiaj z powrotem do miasta?  Czy zostać tu w przestrzeni czystej natury jeszcze jeden dzień?      Jutro szkoła. Mini mini tycie wagarki?  Czy mój syn jest zdrowy?     Pustkę mam! W środku! Co stało się z moim życiem? Z układu planet wynika, że przez ostatnie 15 lat miałam jakieś oczyszczania i ciężki czas!  15 lat!      Podobno to już się skończyło wraz z rozpoczęciem się 2024 roku. Jakaś planeta, Uran, Saturn, Pluton? Nie zapamiętałam :-) Jak zawsze. Ta planeta przesunęła się po 15 latach. Hurrraaa! Ruszyła się wreszcie. Zmienia miejsce swoje w układzie planet. I to ponoć zmienia moją sytuację życiową.     Czyżbyśmy byli sterowan...

O tym jak Umysł zrozumiał to, co mówiła Miłość do Duszy przez szept Serca

- Jak się dzisiaj czuję?- pytam samą siebie. - Nijak! - odpowiadam sama sobie. Codziennie tak już ze sobą rozmawiam, każdego poranka.  Nie włączyłam na noc kaloryferów. Jest jesień i od dwóch dni czuć chłód jesiennej aury, wiartów i spadających liści z drzew. W mieszkaniu też zrobiło się chłodno. Nie włączyłam jednak na noc kaloryferów z nadzieją, że tym aktem mojej wielkiej wiary, utrzymam ciepło słonecznej pory lata. - Hmmmm....? Czy mam taką moc? - trochę iluzja to? Może kiedyś? Nie włączyłam na noc kaloryferów. Mój syn 15 razy kichnął dzisiaj z rana. 15 razy kichnął od momentu wstania z łóżka do wyjścia z domu do szkoły.  - Z rana? - pytam siebie. - Toż to dla mnie noc! 7 rano, to jeszcze noc. Tak mam od lat. Jakaś tęsknota za snem, z którego sama siebie okradam każdego prawie wieczoru i każdej nocy. To jak nałóg jest. Jak wymarzona zabawka, za którą płacze dziecko. - 7 rano to dla mnie noc! Nie włączyłam kaloryferów na noc. Mój syn 15 razy kichnął dzisiaj z rana. 15 razy!...